Archiwa tagu: Age of Sigmar

Celestial Crusaders #5

W poprzednich odcinkach: https://alphastrike.pl/tag/mroczna-kadeis/


Ankaia powoli podniosła się z ziemi, przytrzymując się stojącego nad nią Stellara, wiernego Dracolina.
Ghoule, bitwa, porażka… powoli odnajdywała się w rzeczywistości.
Rozejrzała się po pobojowisku, wroga już nie było, a z jej armii została ich zaledwie garstka. W duchu odmówiła modlitwę do Sigmara o dusze poległych towarzyszy. Zaraz też próbowała odnaleźć wzrokiem Kadeis, przecież jeszcze chwilę temu czarodziejka w pełni sił, na Vortexie ciskała magiczne pociski, teraz nigdzie nie było po niej śladu.
Nagle trafiła ją jednak niepokojąca myśl. Ghoule mimo, iż mogły zetrzeć jej Stormcastów w proch, wycofały się… Nie dokończyła jednak tej myśli. Z zza pobliskiego wzgórza wyłoniły się uformowane szeregi wielkich szkieletów.
– PRZYGOTOWAĆ SIĘ!!! FORMOWAĆ SZYK!!! – zdążyła wykrzyczeć do podwładnych, z bólem wspinając się na Stellara, oraz – Sigmarze pomóż! – cicho, jakby do siebie…


Armia: Celestial Crusaders
Allegiance: Order, Stormcast Eternals, Celestial Vindicators
Generał: Ankaia, Warden of Hope (Lord Arcanum on Celestial Dracoline)

Mroczna Kadeis #4

Bitwa była długa i zacięta, ogromne ilości krwiożerczych bestii padały pod ciosami niewzruszonych Stormcastów, jadnak w ich miejsce wciąż pojawiały się nowe. Sigmar nawet przysłał Retrybutorów i Decymatorów, aby pomogli w nierównej walce. Kadeis wzmocniona artefaktem bez przerwy ciskała zabójczymi czarami w hordy potworów. Nie wiadomo jak i skąd siły Stormcastów wspomogła również Assassynka próbując powalić króla ghouli. Wszystko na nic – generał Ankaia musiała w końcu oddać pole przeważającym siłom wroga. 

Scenariusz ? z podręcznika Forbidden Powers.
Wynik: wygrana Krucjaty Wyzwolenia 
Podniesienie poziomu artefaktu: udane.

Armia: Celestial Crusaders
Allegiance: Stormcast Eternals, Celestial Vindicators
Generał: Ankaia, Warden of Hope (Lord Arcanum on Celestial Dracoline)
Hero: Dark Kadeis, Fury of the Storm (Knight-Incantor)
Artefakt: Realmstone Wand
Poziom: 4
Zwycięstw: 1

Jak Maluję Stormcast Eternals

Ze względu na pojawiające się dość często pytania jak maluję moich SCE przedstawiam krótki tutorial. Na wstępie jednak zaznaczam, że przede wszystkim zasługi należą się dla użytkownika “polarbear” na forum tga.community, który jako pierwszy (wg moich informacji) go wynalazł. polarbear osiągnął fantastyczny wyniki około 60 sekund na model (nie licząc schnięcia). Mój schemat jest lekko zmodyfikowałem dodając żmudne malowanie czarnego. Ze schematu malowania jestem jednak bardzo zadowolony, ponieważstosunek poświęconego czasu do osiągniętego efektu jest fenomenalny.

  1. Army Painter Gun Metal Spray: podkład
  2. Army Painter Matt Black: odzież, szmaty, rękojeści broni,
  3. Citadel Drakenhof Nightshade: wash całego modelu (bez “ostrzy” broni), ściągając nadmiary (szczególnie z czarnego – zostaną nieładne zacieki)
  4. Citadel Runefang Steel: drybrush dużym pędzlem (im mocniej zrobimy, tym jaśniejsze modele wyjdą)
  5. Citadel Guilliman Blue: wash całego modelu (bez “ostrzy” broni), ściągając nadmiary (szczególnie z czarnego – zostaną nieładne zacieki)
  6. Army Painter Dark Tone: wash “ostrzy” broni i innych charakterystycznych elementów, które zostawiłem srebrne
  1. Army Painter Uniform Grey: podstawka
  2. Vallejo Game Color Wolf Grey: drybrush podstawki
  3. AP Dark Tone 3:1 Woda: wash podstawki
  4. Army Painter Matt Black: rant podstawki
  1. Citadel Blood for the Blood God: ślady krwi, rozczapierzonym pędzlem maźnięcia i dzabnięcia
  2. Citadel Blood for the Blood God + czarny: ciemniejsza krew dla urozmaicenia

Galeria moich modeli SCE do obejrzenia tutaj: https://alphastrike.pl/galeria-stormcast-eternals/

Mroczna Kadeis #3

Odnalezienie Stormvaultu zajęło trochę czasu, ruiny świątyni były dobrze ukryte wśród lasów i bagien. Monumentalna konstrukcja, z której zostały już jedynie zgliszcza obrosła krzakami, winoroślą i mchem. Jedynie wielkie złocone drzwi lśniły w centralnym punkcie i wyglądały jakby zostały zaledwie wczoraj wykute. 
Ankaia już miała nakazać założenie obozu i przeszukanie świątyni gdy z okolicy ruin wyłonili się wojownicy chaosu. 
“Lord Efraim!” – krzyknęła Ankaia – “Do ataku!” i… rozpętało się piekło.
Armia chaosu ruszyła naprzód zwartą tyralierą, Stormcaści zaś bez trwogi ruszyli na przeciwnika. Walka była zaciekła, trup ścielił się gęsto, a nad polem walki rozszalała się magia. Kadeis w bojowym amoku ciskała kolejnymi potwornymi czarami. Po chwili, gdy na polu walki zostali już tylko Niebiańscy Krzyżowcy jeden z czarów Aethervoid Pendulum niekontrolowany przez nikogo uderzył w złocone drzwi skarbca.
Potężna magiczna błyskawica wystrzeliła w niebo, huk i potworna fala uderzeniowa cisnęła głazy ruin kilkadziesiąt metrów naokoło, łamiąc okoliczne drzewa. Liberatorzy i Ankaia, która stała najbliżej, zostali ogłuszeni i powaleni na ziemię. Tylko Kadeis lewitując na Balewind Vortexie wydawała sie niewzruszona, ani błyskiem, ani eksplozją, tak jakby spodziewała się tej nieokiełznanej mocy, która teraz za pomocą wyładowań zmieniła kierunek i zamiast w niebo zaczęła powoli jakby “kroczyć” w kierunku najbliższego maga – Ankai, co i rusz pomniejszymi wyładowaniami jakby opierając się na ziemi. 
Generał wciąż otumaniona bezskutecznie próbowała wydostać się spod nieprzytomnego Dracolina. Kadeis zeskoczyła z Vortexu, który natychmiast się rozproszył i pewnym krokiem ruszyła naprzeciw potężnej błyskawicy. Minęła Ankaię i stając naprzeciw zbliżającej się błyskawicy uniosła Realmstone Wand…
Kolejna eksplozja energii odrzuciła Stormcastów jeszcze dalej, Ankaia prawie straciła przytomność – upadek na szczęście zamortyzowało bagienne podłoże. Jak przez mgłę widziała Kadeis stojącą w samym środku potężnych wyładowań błyskawic jakich nie widziała nigdy w życiu. 
Po chwili wszystko ucichło do poziomu absolutnej, bolesnej wręcz ciszy. Ankaia z trudem podniosła się z ziemi wypluwając z ust krew. Powoli podeszła do Kadeis, ciężko łapiąc oddech zjonizowanego powietrza. Kadeis stała szepcząc coś do artefaktu, krew spływała jej z oczu, uszu i ust. Drobne wyładowania elektrostatyczne jak małe ogniki wciąż skakały po całym jej ciele.
– Kadeis, ż-żyjesz?! – wyszeptała z bólem Ankaia
– Tak, musimy ruszać. – Kadeis spojrzała na przyjaciółkę nieobecnym wzrokiem.
Ankaia straciła przytomność… 

Scenariusz 2? z podręcznika Forbidden Powers.
Wynik: Celestial Crusaders 15:5 Stalowe Sokoły
Podniesienie poziomu artefaktu: udane.
Nagroda za zwycięstwo: +1 poziom artefaktu.

Armia: Celestial Crusaders
Allegiance: Stormcast Eternals, Celestial Vindicators
Generał: Ankaia, Warden of Hope (Lord Arcanum on Celestial Dracoline)
Hero: Dark Kadeis, Fury of the Storm (Knight-Incantor)
Artefakt: Realmstone Wand
Poziom: 3
Zwycięstw: 1

Mroczna Kadeis #2

Po długich i żmudnych poszukiwaniach udało się odnaleźć Realmstone Wand – artefakt ukryty był wśród ruin starej Penumbral Engine. Chwilę po wydobyciu przedmiotu stara maszyna ożyła zaburzając delikatny balans magii w okolicy i alarmując hordy ghouli patrolujących pobliski las. Na Stormcastów ruszyły wściekłe potwory. Knight-Incantor Kadeis bezskutecznie próbowała użyć magii, wściekła i sfrustrowana nie potrafiła się jednak skupić. Widząc niemoc czarodziejki generał Lord-Arcanum Ankaia wydała rozkazy Evocatorom i cisnęła magiczną kometę w sam środek zbliżającej się hordy. Magia pocisku poważnie zraniła wszystkich potwornych bohaterów. Lord-Relictor Helion odmówił modlitwę do Sigmara, po której Evocatorzy na Dracolinach w oślepiającym świetle błyskawic zdematerializowali się i pojawili na tyłach hordy, wraz z dwoma oddziałami Liberatorów. Szarża na wroga udała się Evocatorom i jednemu oddziałowi Liberatorów. Evocatorzy zlikwidowali Courtierów, Evocator-Prime prawie pokonała wrogiego generała. Chwilę potem w błysku potwornych wyładowań elektrostatycznych przestała istnieć ponad trzydziestoosobowa grupa ghouli. Przez większą część bitwy Kadeis bezskutecznie próbowała opanować emocje i wesprzeć swoich towarzyszy ofensywną magią, jednak jej niemoc wyraźnie przyczyniła się do śmierci najpierw padających pod naporem hordy Evocatorów, a później obu oddziałów Liberatorów. Nieco później trafiony magią Lorda-Relictora i Ankai i w końcu pokonany został generał hordy. Ankaia skupiona na przywódcy potworów zignorowała bandę ghouli, która ściągnęła ją z Dracolina…
To chyba w tym momencie coś pękło w Kadeis, obraz rozrywanego generała – Ankai, przyjaciółki, która zawsze w ją wspierała, rozumiała i stawała w jej obronie przed przełożonymi już na zawsze wrył się głęboko w jej psychikę.
Niesiona wściekłością w końcu z sukcesem stworzyła Balewind Voretex i cisnęła w resztki zbliżających się ghouli potężne czary Aethervoid Pendulum, a następnie Purple Sun of Shyish.
Chciała kontynuować niszczenie potworów, pragnęła zemsty i odkupienia. Ignorowała polecenia Heliona, żeby opuścili pole bitwy zanim nadejdą kolejne hordy … Najważniejsze w tej chwili było wyprowadzenie z tego przeklętego miejsca artefaktu, którego moc Kadeis już czuła – potężną moc, rozwijającą się i jakże kojącą w tej chwili rozpaczy i grozy…

Helion odmówił modlitwę i oboje zdematerializowali się zostawiając szalejącą magię i niedobitki ghouli.

Scenariusz 1 z podręcznika Forbidden Powers.
Wynik: FeC 15:14 SCE
Artefakt: Realmstone Wand lvl 1